W poniedziałkowy poranek otrzymaliśmy zgłoszenie od jednego z hoteli w centralnej Polsce. Kasia z Zielonej Góry, podróżująca z kilkuletnią córką, po powrocie do domu zorientowała się, że na hotelowej szafce została ulubiona lampka nocna jej dziecka.
Nie była to rzecz cenna materialnie. Lampka w kształcie króliczka od lat towarzyszyła małej Hani w podróżach. Jej obecność dawała poczucie bezpieczeństwa, pomagała zasypiać w nowych miejscach i była ważnym elementem rodzinnego rytuału. Dla dziecka to był cały świat.
Po zauważeniu braku Kasia natychmiast skontaktowała się z hotelem. Jako nasz stały partner szybko potwierdził on odnalezienie lampki i przekazał sprawę do Refindi.
Jeszcze tego samego poranka Kasia wypełniła prosty formularz online. Bez telefonów i zbędnych formalności – wystarczyło podać adres, wybrać termin doręczenia oraz formę wysyłki. Całość zajęła zaledwie kilka minut.
Hotel otrzymał od nas gotową etykietę do wydrukowania.Lampka została starannie zapakowana i przekazana kurierowi zgodnie z procedurą.
We wtorek po południu paczka dotarła do Zielonej Góry.Jeszcze tego samego wieczoru Hania mogła postawić swojego króliczka przy poduszce – jakby nigdy nie opuścił jej pokoju.
To nie jest opowieść o dramatycznej interwencji ani o kosztownym przedmiocie. To historia sytuacji, która z pozoru błaha, dla tej rodziny miała ogromne znaczenie emocjonalne. Dla hotelu była jednym z codziennych zadań. Dla gościa – momentem troski, który pozostaje w pamięci na długo.
System Refindi działa dyskretnie i inteligentnie – w tle – jest cichym wsparciem, które pozwala hotelowi zachować najwyższy standard obsługi, a gościowi poczuć, że nawet najdrobniejsza sprawa nie zostanie zlekceważona.
To historia Kasi z Zielonej Góry. Jedna z wielu, a zarazem wyjątkowa – jak każda, w której możemy pomóc w tym, co naprawdę ma znaczenie.